Szczeciński Klub Informatyka
Zaprenumeruj Biuletyn SKI
imię  
email
polityka prywatości


Poprzednie spotkania



W objęciach sztucznej inteligencji

"...sztuczna inteligencja będzie nie tylko inteligentniejsza i sprawniejsza od ludzi, lecz także natychmiast po narodzinach wytyczy sobie cele, pojmie sens własnej działalności, a może nawet istnienia, z pewnością rozpocznie proces poznawania świata i podejmie wysiłek samodoskonalenia. Przypisujemy SI to wszystko, co pragnęlibyśmy widzieć u siebie, gdybyśmy zyskali atrybuty potęgi. Zapominamy przy tym, że ludzka hierarchia celów ma swój początek w biologii - nieco upraszczając można powiedzieć, że wykazujemy pęd do wiedzy i eksploracji po to, by zwiększyć własną konkurencyjność i zdobyć nowe terytoria, gdzie łatwiej będzie prokreować i zdobywać pożywienie. Dla efektu tego działania nie jest ważne, że przy okazji zaspokajamy tzw. potrzeby wyższego rzędu, a właściwie jest ważne o tyle, o ile ów efekt ulega wtedy wzmocnieniu.

Należy więc zapytać, czy SI wykaże analogiczne motywacje? Czy wykaże w ogóle jakiekolwiek motywacje? W swoich wyobrażeniach każemy jej odczuwać, konfrontować się z ludzkością, dążyć do władzy. Oczywiście może tak się stać, ale przecież nie musi - kto wie, czy SI nie okaże się pod pewnymi względami ułomna, genialna jak komputer wygrywający w szachy z "cytoplazmatycznym" przeciwnikiem, lub podobna autystycznemu geniuszowi w ciągu sekundy liczącemu rozsypane zapałki, równie szybko obliczającemu dzień tygodnia za pięć lat od dziś, lub fotograficznie zapamiętującemu obrazy..."

Andrzej Zimniak ,
"Samotność Sztucznej Inteligencji"


Handlowanie to gra -

czyli jak sprzedawać produkty informatyczne!


podyskutuj o tym na forum


Czy produkty informatyczne różnią się od tradycyjnych?

Czym produkty i usługi informatyczne różnią się od tradycyjnych? Jaki jest cykl życia takich produktów? Jak stworzyć taki produkt i zbudować markę? Czy klienci ufają wirtualnym produktom informatycznym? Jak budować zaufanie klientów do wirtualnych produktów informatycznych? Czy tylko duże firmy mają szansę zaistnieć na rynku. Jakie szanse stoją przed małymi firmami informatycznymi?

Jak skutecznie sprzedawać produkty IT?

Gdy mamy już produkt informatyczny warto pomyśleć o marketingu i sprzedaży. Wybór technik reklamowych uwarunkowany jest specyfiką naszego produktu. Czasami wystarczy tylko reklama w sieci, prasie czy PP a nie opędzimy się od klientów. Jednakże w przypadku złożonych programów komputerowych często konieczny jest bezpośredni kontakt z klientem. Czy w takim razie niezbędny jest dział handlowy i jakimi technikami sprzedaży powinien się posługiwać? A może wystarczy zlecić sprzedaż firmie zewnętrznej, a samemu skupić się na rozwijaniu produktu.

Jak budować długookresowe więzi z klientem?

Często firmom wydaje się, że na pozyskaniu klienta kończy się proces kontaktu z nim. Jednakże we współczesnym świecie konkurencja może łatwo nam podebrać klienta i jego przygoda z naszą firmą zakończy się na jednorazowym zakupie. Jak w takim razie sprawić, aby klient był zadowolony z naszych usług i ponownie z nich skorzystał, a nawet polecił nas innym osobom. Czy dział obsługi klienta powinien pełnić kluczową pozycję w firmie, a jeżeli tak to w wypadku jakich produktów.

Złożoność produktów informatycznych powoduje, że sama dokumentacja produktu często nie wystarcza. Jak w takim razie zapewnić efektywny serwis i obsługę techniczną?


Kobiety w IT - pobożne życzenie czy rzeczywistość?

podyskutuj o tym na forum

Szeroko pojęta informatyka jest kojarzona z mężczyznami. Kobiety w informatyce to rzadkość. Jest ich niewiele, a ich obecność często budzi zaskoczenie.

Dlaczego jest tak mało kobiet w IT? Czy informatyka nie interesuje kobiet? Dlaczego kobiety decydują się na karierę informatyka? Jaką specjalizację wybierają najczęściej? Czy mężczyźni chcą pracować z informatyczkami? Jak są traktowane przez potencjalnych pracodawców i współpracowników?

Co wnoszą kobiety do informatyki? Czy ich obecność w projektach sprawia, że IT jest lepsze?

Ile informatyczek jest tak naprawdę? Jakie mają kwalifikacje? Jakie są światowe i polskie trendy?

Czy informatycy boją się konkurencji informatyczek?


Open Source - szansa czy zagrożenie dla biznesu?

Czy Open Source zahamuje rozwój IT?

podyskutuj o tym na forum

Istnienie coraz większej liczby programów Open Source to niezaprzeczalny fakt. Linux, najpopularniejszy system Open Source, do niedawna tylko na serwerach, a teraz już w domach. Jego wykorzystaniem oraz wspieraniem zainteresowanych jest coraz więcej firm. MS. Office, .NET, Adobe Photoshop, InDisign - każdy pakiet po kilka tysięcy złotych i odpowiednio: OpenOffice, Mono, Gimp, Scribus- każdy program do pobrania za darmo!! Mimo starań niektórych firm rozwój oprogramowania Open Source wydaje się być niezagrożony.

Czy oprogramowanie Open Source jest szansą dla biznesu? A może jest zagrożeniem? Kto może odnieść korzyści z istnienia Open Source? Czy szansa jest wykorzystywana? Kto boi się OS i czy te obawy są uzasadnione? Czy rozwój oprogramowania Open Source nie zahamuje rozwoju IT?

Czy Polskie firmy korzystają z oprogramowania Open Source? Czy Polska podąża za światowym trendem?

Oto relacja ze spotkania

Na spotkanie przybyło około 30 osób. W tym zaproszeni goście: Robert Olejnik, prezes Szczecińskiej Grupy Użytkowników Unixa i Linuxa - SzLUUG (lokalny odział PLUG) oraz Wojciech Grzybek, prezes firmy Heuthes.

Spotkanie rozpoczęło sie krótkim wstępem Roberta Olejnika i niemalże natychmiast przybrało formę żywej dyskusji. Od razu muszę zaznaczyć, że w ferworze wygłaszanych opinii (niejednokrotnie skrajnie przeciwnych) nie znaleźliśmy odpowiedzi na postawione pytanie.

Podczas spotkania okazało się, że dużo osób myli Open Source z bezpłatnym oprogramowaniem.

I może tu małe wyjaśnienie: idea Open Source polega na tym, że program można swobodnie modyfikować dostosowując do swoich potrzeb. Jeżeli kod jest dostępny to każdy może się na jego przykładzie czegoś nauczyć/dowiedzieć. Traktując OS jako otwarty kod (a nie darmowe oprogramowanie) firmy boja sie wycieku swojej wiedzy. Algorytmy które stosują w swoich programach dają im niejednokrotnie przewagę nad konkurencją. Z oczywistych względów nie chcą się tej przewagi pozbyć.

Jak się okazuje dzięki temu, że programy OS są darmowe, są one na dzisiaj szansa dla biznesu - osób które rozpoczynają działalność oraz małych firm. W pierwszym przypadku darmowe programy znacznie redukują koszty wejścia na rynek. W drugim pozwalają zmniejszyć koszty działania. Widać tu pewien paradoks, bo firmy z chęcią chcą korzystać z darmowego oprogramowania, ale nie są zainteresowane uczestniczeniem w tym ruchu. A nie raz będąc jego odbiorcami są jednocześnie jego przeciwnikami!! Duże firmy natomiast nie obawiają sie OS/darmowego oprogramowania. Maja świadomość, ze "duże" systemy nie są w stanie powstać w ten sposób i OS nie wszędzie się nadaje. Na przykład systemy bankowe nigdy nie będą na zasadzie OS.

Przy okazji dyskusji "wyszło na jaw", ze w Polsce licencja GPL jest nielegalna (nie wiem czy nielegalna to właściwe słowo, ale nie jest przewidziana przez prawo). Może jest ktoś w stanie potwierdzić lub zdementować ten pogląd.


Mocne i słabe strony Szczecina jako miejsca prowadzenia biznesu IT

podyskutuj o tym na forum

Udział w spotkaniu wzieli między innymi prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego dr hab. Zdzisław Szyjewski oraz Wojciecha Grzybek, prezes Heuthes.

Oto relacja ze spotkania:

Dyskusja była długa i ciekawa. Dotyczyła "mocnych i słabych stron Szczecina jako miejsca do prowadzenia biznesu w branży IT" (przynajmniej na początku). Swój pogląd na tematy IT-pokrewne wygłosił Wojchiech Grzybek, prezes Heuthes oraz prof. Zdzisław Szyjewski (chyba nie trzeba przedstawiać ;-). Ciężko mi było upilnować prelegentów, aby trzymali się tamatu, ale to dlatego, że o czym by nie mówili, mówili ciekawie, a o samym Szczecinie mówić za dużo nie było co.

Szczeciński rodowód mają tylko 3 duże firmy IT: Heuthes, Home.pl i Unizeto. Okazało się, że szczecińskie firmy nie lubią chwalić się swoim rodowodem - powód: co z tego, że nasz system jest lepszy, jak Szczecin nie wzbudza zaufania w przeciwieństwie do Warszawy. Szczecińskie firmy, jak zresztą chyba wszystkie w kraju mają problemy z urzędami skarbowymi. Warszawa ma ten plus, że tam się ginie w "tlumie". Kolejny minus, to infrastruktura techniczna Szczecina. Teraz lepiej jest "postawić" serwer w Warszawie, bo i tak połączenia Szczecin-Warszawa będą szybsze niż Szczecin-Szczecin.

Plusow jakoś nie mogliśmy się dopatrzeć. Za to wszyscy liczą na Unię Europejską. Na to, że bliskość do Berlina zaowocuje dodatkowym "ssaniem" na rynku. No i jeszcze jest cicha nadzieja, że Unii uda się rozbić urzędniczą "mafię".



Krucjata hakera na rzecz wolnego oprogramowania -- fascynująca opowieść o Richardzie Stallmanie

W obronie wolności

Chcesz wiedzieć więcej o ruchu na rzecz wolnego oprogramowania? Poznaj historię Richarda Stallmana, twórcy Manifestu GNU.

Kup i przeczytaj książkę "W obronie wolności"







innotech

Valid CSS!